Rotator filmików
Ostatnie artykuły |
Najczęściej czytane |
Skazana
Skazana
Za oknem padał deszcz, przez zakratowane okno widać było stróżki wody płynące po szybie. Siedziała skulona na ławce i czekała na swoja kolej. Drzwi otwierały się i zamykały, mijał czas. W pewnym momencie podszedł do niej strażnik i donośnym głosem wezwał do powstania. Wstała niepewnie i ruszyła w stronę drzwi. Idąc potknęła się o brzęczący łańcuch. Nie mogła przyzwyczaić się do tego że była skuta. Weszła na sale rozpraw, było tu dość gwarno. Prowadzono ją do miejsca dla oskarżonych. Nie wiedziała co dzieje się do dokoła, w jej głowie brzmiały tylko słowa policjanta.
Stój, policja, ręce na ścianę. To był taki fatalny dzień. Wcale nie miała ochoty iść wtedy na zakupy. Koleżanka tak długo marudziła że zgodziła się iść z nią na przechadzkę po sklepach. Nie wiedziała, nie miała pojęcia że ona zamiast kupować będzie chciała ukraść większość z tych rzeczy. Były w drogim butiku, wszystko tak szybko się potoczyło, pamięta tylko jak koleżanka krzyknęła uciekaj. Nie wiedziała co się dzieje, dlaczego ma uciekać ale odruch był silniejszy. Zaczęła biec. Niestety daleko nie dobiegła, trafiła prosto na patrol policji. Złapali ją. Była zaskoczona tym co się działo, oszołomiona tym co się stało. Dopiero gdy trafiła do aresztu, szok minął, dotarło do niej co się stało, dlaczego została aresztowana. Najbardziej bolało to że była niewinna ale tego już nie udowodni, nikt nie uwierzy że to nie ona kradła. Uciekała i złapano ja. Koleżanka zniknęła bez śladu. Potem zaczęły się przesłuchania. Nie wiedziała co powiedzieć. Mówiła prawdę ale nikt jej nie wierzył. Trafiła do tymczasowego aresztu. Tam zaczął się koszmar. Wydarzyło się coś co całkowicie zmieniło jej życie.
Pierwszym etapem była kontrola osobista, rozebrano ją i dokładnie zbadano. Nie bacząc na jej zawstydzenie wkładano jej dłonie w usta, w cipkę a nawet grube babsko wepchnęło swoje paluchy w jej tyłeczek. Zabrano jej ubranie i dano szara szorstka bluzę i takie same spodnie. Zostawiono jej tylko bieliznę. Zaprowadzono ja do wieloosobowej sali dla kobiet. Wepchnięto do środka a potem usłyszała zgrzyt zasuwanej zasuwy. Stanęła na środku i nie wiedziała co ma dalej zrobić. Po chwili podeszły do niej dwie kobiety. Obejrzały ja, dotykały jej włosów, twarzy, naciskały piersi i pośladki. Trzęsła się ze strachu. Nic nie mówiła, bała się tego co się działo.
- tam jest twoja prycza - usłyszała
Podeszła i położyła rzeczy które jej dano. Siadła na łóżku i wtedy z oczu poczęły kapać łzy. Dotarło do niej gdzie jest i że ma poważne kłopoty. Nie wiedziała co robić, bała się. Współlokatorki nadal parzyły na nią, szeptały coś miedzy sobą. Zbliżał się wieczór. Dano kolacje a raczej coś co można było tak nazwać, mimo że nie jadła od rana nie mogła przełknąć ani kęsa. O 22 zgaszono światła i została sama, nie obserwowały ją już żadne oczy, mogła płakać, mogła pogrążyć się w rozpaczy i beznadziei. Gdy tak leżała, usłyszała szmer. Ktoś podchodził do jej łóżka. Po chwili coś zakneblowało jej usta, na głowie poczuła jakiś worek a jej ciało zostało podniesione do góry. Chciał krzyczeć ale nie mogła. Czuła ze ja wynoszą, nie wiedziała gdzie i kto. Poczuła chłód posadzki, gdy położono ją na podłodze. Szarpała się ale szybko jej ręce zostały związane i podwieszone do góry. Na głowie nadal miała coś co uniemożliwiało jej patrzenie i utrudniało oddychanie. Czuła za to spocone ciała, były to męskie ciała. Jakieś ręce rozerwały jej bluzę inne zdarły z niej spodnie. Czuła ręce na swoim ciele. Dotykały ją, zdzierały bieliznę. Szarpała się i kopała ale uderzenie pasem uspokoiło ją. Potem poczuła kolejny raz na drugim półdupku. Piekło, paliło. Stanęła spokojnie, bała się poruszyć. Ręce nadal błądziły po jej ciele, wdzierały się teraz w jej wnętrze. Czuła kilka palców na raz jak próbują się dostać do jej najintymniejszych zakamarków. Czuła że palce rozciągają ja brutalnie. Wciskają się bez oporów w ciasna dziurkę. Bolało ją ale nie mogła nic powiedzieć, nie mogła krzyczeć. Domyślała się że wpadła w ręce strażników, że pewnie ja zgwałcą i wiedziała ze nic na to nie poradzi. Łzy kapały po jej twarzy i wsiąkały w czarny worek. Czuła ze któryś z nich wchodził w jej cipkę jednym brutalnym ruchem. Gwałcił ją nie zastanawiając się czy ją to boli czy nie. Inni gnietli jej piersi, ściskali sutki. Ktoś wykręcał je boleśnie i ciągnął. Gdy jeden skończył jego miejsce zajmował kolejny. Trzeci wszedł w jej tyłeczek i tak zaspokoił swoją rządzę. Naliczyła pięciu napastników. Potem wszystko ustało, zrobiło się cicho, nie było słychać sapania. Przez cały czas nie padło ani jedno słowo. Teraz panowała jeszcze większa cisza. Ta cisza bolała, była straszna, zapowiadała coś złego, nie wiedziała co ale przez jej skórę przeszedł dreszcz strachu. Uwolniono jej ręce. I poprowadzono gdzieś zimnym korytarzem. Usłyszała dźwięk otwieranych drzwi. Potem ściągnięto jej worek z głowy i drzwi się zatrzasnęły. Chyba wolała nic nie widzieć niż zobaczyć to co było przednią. Stała nago w celi wypełnionej skazańcami. Widziała bezzębne twarze patrzące na nią, widziała ręce masujące członki przez materiał spodni. Obleśni faceci w podkoszulkach podchodzili w jej stronę śliniąc się i uśmiechając. Zamknęła oczy i tylko łzy bezradności spłynęły po jej policzkach. Została wydana jak zwierze na pastwę tej hordy bandytów. Ich ręce szybko znalazły jej odsłonięte ciało. Chwycili ja i zanieśli na środek sali, położyli ją na stole i jej ręce i nogi zostały przywiązane do nóg małego stołu. Jej głowa zwisała z jednej krawędzi. Więzy wcięły się boleśnie w jej nadgarstki. Jeden z więźniów przyniósł butelkę oleju po chwili butelka krążyła z rąk do rąk, polewali jej ciało tłusta cieczą, wcierali w jej skórę. Ktoś wciskał olej w jej cipkę, ktoś wlewał w jej tyłeczek. Nawet jej usta zostały wypełnione płynem. Ręce błądziły po jej ciele. Wdzierały się w umęczone ciało. Czuła że ktoś próbuje wcisnąć w jej cipkę coś dużego. Była bardzo śliska i przedmiot wchodził w jej ciało łatwo choć wielkość jego sprawiała jej ból. Była to butelka po piwie. Jeden z nich założył się z kolegą że się w niej zmieści i za wszelka cenę chciał wygrać zakład. Ktoś wdarł się w jej usta i docierając aż do gardła gwałcił je. Była otępiała z bólu i zmęczenia. Butelka po piwie weszła w jej ciało i wywołała ogólna radość. Chciano sprawdzić czy wejdzie w jej tyłeczek. Słysząc to zamarła. Na szczęście zrezygnowali z tego pomysłu. Kolejną zabawą był wkładanie w jej ciało dłoni. Sprawdzali kto ma większą dłoń, czyja będzie sprawiała większą trudność we włożeniu. Nie wiedziała jak długo to trwało, ilu ich było. Jej piersi zostały obwiązane sznurkiem i podciągnięte wysoko. Na jej ciało zapinano klamerki. Czuła dziesiątki uszczypnięć. Potem ją odwiązali i obrócili. Stała oparta o ścianę. Jej piersi były mocno obwiązane i po kilku minutach zmieniły kolor na ciemno fioletowy. Brali ją po kolei korzystając z każdej dziurki. Nie broniła się, bała się aby jej nie bito. Gdy skończyli kilkugodzinna zabawę ponownie nałożono jej worek na zapłakaną twarz i zaprowadzono do własnej celi. Była tak zmęczona że zasnęła w momencie gdy położono ją na łóżku. Usłyszała tylko – do jutra mała.
Obudziła się cała obolała. Bała się kolejnego dnia. Tym razem czekała ją niespodzianka. Jej współlokatorki troskliwie zajęły się jej obolałym ciałem. Dowiedziała się że każda nowa dziewczyna przechodzi taki chrzest. Najpierw biorą ją strażnicy a potem oddają do celi tym którzy najwięcej zapłacili. Dowiedziała się że dopóki nie przyjdzie jakaś nowa to ona będzie co noc zabierana. Kobiety myły jej ciało i starannie natarły zadrapania maścią. Były czułe i nie przypominały tych z pierwszego dnia. Ona czuła się zbrukana, poniżona. Wiedziała że ciężko będzie jej wrócić do normalnego życia. Gdy któregoś dnia do sali weszła nowa dziewczyna odetchnęła z ulga i jako pierwsza do niej podeszła. Nic nie mówiąc oglądała ja i cieszyła się ze jest ładna. Bo teraz on zajmie jej miejsce. Nie było jej żal dziewczyny, czuła radość.
Usiadła na miejscu dla oskarżonych, słuchała własnego procesu, składała zeznania a potem padł wyrok.
- winna!
- Skazana na dwa lata. – powiedział sędzia.
Popatrzyła na niego i zadrżała, wiedziała że teraz wróci do tego koszmarnego miejsca i pozostanie tam przez wiele, wiele dni.
|
Przegląd prasyDemotywatory |

























